03 kwietnia 2013

jaki jest sens?

wokół cisza, a Ty pytasz jaki jest sens?
nie pytaj mnie o sens, nie pytaj mnie czy warto, nie pytaj mnie czy widzę nas..
przestałem wybiegać w przyszłość, nauczyło mnie tego życie, które wciąż rzucało mi kłody pod nogi
gdy z upragnieniem czekałem aż nastąpi coś czego bardzo chcę..
teraz myślę tylko o dzisiejszym dniu, zapominam o wczorajszym i nie marzę o jutrzejszym..
co będzie dziś? nie wiem, to może być nawet najgorszy ze wszystkich dni.
co było wczoraj? nie wiem, mam amnezję, pamięć krótkotrwałą i tak już zostanie.
co będzie jutro? nie wiem, może będzie dobrze, a może stracę sens życia.
jestem smutnym człowiekiem, który boi się tego przekleństwa na S.
zaraz pewnie zapytasz jakiego, naprawdę chcesz wiedzieć? to przekleństwo.. to samotność..
tak boję się jej, nie chcę zostać sam skoro mam kobietę, w której czuję oparcie..
mam ją.. a za chwilę? za chwilę mogę nie mieć nic..
mogę utracić przyjaciół, którzy teraz twierdzą, że będą do końca mych dni,
dlatego przestałem już ufać ludziom, nie ufam nawet samemu sobie,
przez ten cały burdel w moim życiu..
chwilami nawet się siebie boję, bo moje drugie ja, schowane gdzieś tam głęboko pragnie,
abym zrobił sobie krzywdę, żebym wziąć w dłoń żyletkę lub uderzył pięścią w ścianę..
albo.. co najgorsze.. zabił się.. tak, moja chora podświadomość tego pragnie, biję się z myślami,
przegrywam każdą rundę po kolei, bo one są silniejsze..
więc nie pytaj mnie jaki jest sens życia, bo ja naprawdę tego nie wiem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz